Zdychaj Francjo! Dla przykładu…

Wirtualna Polonia

Zdychaj Francjo! Dla przykładu…

Z mediów docierają kolejne informacje o tym, co działo się wczoraj wieczorem w Paryżu. Jedni podają bilans 60 ofiar. Inni piszą o 120. Niektóre media mówią o czterech skoordynowanych atakach w różnych częściach miasta. Inni o sześciu.Ale jakie to ma znaczenie? Żadnego. Paryż został zaatakowany. Skutecznie. Od środka. Na własne życzenie.

Byłem tam raz. Rodzinnie. Z dzieckiem. Cztery, pięć lat temu. Pojechaliśmy do Disneyland’u. Hotel mieliśmy pod samym łukiem triumfalnym. Ale mieliśmy kłopot dostać się do niego, bo setki czarnoskórych, wściekłych bandziorów właśnie rozpoczęło rozpieprzanie jednej z głównych ulic miasta. Była policja, wojsko, uciekający paryżanie, turyści, latające kamenie. Piana na pyskach. Nienawiść.

View original post 949 słów więcej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s